"NGO bez barier"

Serwis NGO bez barier

Witamy i zapraszamy do zapoznania się ze stroną projektu „NGO bez barier”.

Serwis www.ngobezbarier.ofop.eu jest skierowany do wszystkich zainteresowanych tematem aktywności osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze a zwłaszcza przedstawicieli NGOsów chcących zatrudnić osoby niepełnosprawne w swoich organizacjach oraz do osób niepełnosprawnych chcących podjąć współpracę z organizacjami trzeciego sektora.

Naszym celem jest promocja standardów NGO bez barier, czyli organizacji dostępnej i otwartej na klientów, beneficjentów, pracowników i wolontariuszy z niepełnosprawnością
Na naszej stronie znajdą Państwo oprócz aktualności z działań projektu również publikacje, przykłady dobrych praktyk oraz polecane przez nas strony internetowe związane z powyższą tematyką.

Zachęcamy do współtworzenia z nami serwisu www.ngobezbarier.ofop.eu poprzez przesyłanie nam informacji o nowych projektach, ciekawych inicjatywach i publikacjach.

 ulotka_ngo_bez_barier

 

Dobre praktyki - "NGO bez barier. Standardy w organizacjach pozarządowych"

Prezentujemy tu rozmowy z przedstawicielami organizacji pozarządowych, które w swoich zespołach zatrudniają pracowników z niepełnosprawnościami. Były to działania w ramach szkolenia "NGO bez barier. Standardy w organizacjach pozarządowych". Osoby te opowiadają o tym jak doszło do podjęcia decyzji o zatrudnieniu pracowników z niepełnosprawnościami, o korzyściach i trudnościach z tym związanych. Na podstawie własnych doświadczeń radzą od czego zacząć i gdzie szukać wsparcia. Zachęcamy gorąco do lektury! Warto korzystać i uczyć się z doświadczeń innych!

dyskusja_na_temat_NGObezbarier_happeningNGO_bezbarier

Na zdjęciu uczestnicy szkolenia "NGO bez barier. Standardy w organizacjach pozarządowych" podczas dyskusji na temat standardów organizacji bez barier

fot. Zofia Koźlik


Poza tym chciałabym powiedzieć, żeby organizacje nie bały się zatrudniać osób niepełnosprawnych, dlatego że warto. Osoby niepełnosprawne pracują tak samo jak osoby pełnosprawne, a czasem nawet lepiej, ponieważ bardziej im zależy na pracy i się w nią naprawdę angażują.   Przyjęcie takiego pracownika daje naprawdę dużo satysfakcji. Nasi młodzi pracownicy coraz lepiej radzą sobie z wszystkimi zadaniami, widzimy w nich zmianę. Dzięki pracy są bardziej pewni siebie. Przykład… na początku nie chcieli słyszeć o wyjeździe na jakieś szkolenie, a teraz sami je sobie wyszukują. Widać, że chcą podnosić swoje umiejętności i  zdobywać coraz więcej doświadczenia. Warto pamiętać, że  można otrzymać dofinansowanie z PFRON-u na wynagrodzenie dla pracownika niepełnosprawnego, co myślę jest bardzo korzystne dla organizacji, bo za niewielkie pieniądze jakie sami dokładamy, możemy zyskać dobrego pracownika." (J. R. ŚWzR, Katowice)

Rozmowa z Joanną Romańczyk, prezes Śląskiej Ligi Walki z Rakiem

P_Joanna

Na zdjęciu: Joanna Romańczyk

Rozmawia Edyta Radzewicz- koordynatorka projektu NGO bez barier

E.R.: Proszę, aby opowiedziała nam Pani na początku naszej rozmowy o Śląskiej Lidze Walki z Rakiem, o tym jak powstała, o jej misji i działaniach?

J.R.: Nasza organizacja powstała w 2000 roku. Część osób, która ją stworzyła, miała już doświadczenia związane z podobną działalnością, ponieważ wcześniej pracowała w ogólnopolskiej organizacji zajmującej się walką z rakiem. W pewnym momencie jednak zdecydowaliśmy, że potrzeba nam regionalnej, niezależnej organizacji, tu, w naszym regionie. Misją naszej organizacji jest dostarczanie jak najpełniejszej  informacji na temat  wykrywania, leczenia chorób nowotworowych, a także  rehabilitacji po leczeniu   jak największej rzeszy społeczeństwa. Wiedza na ten temat jest wciąż za mała z uwagi na tabu narosłe wokół tych chorób. Powinna być większa, ponieważ to sami możemy wykryć jakieś symptomy choroby, a tym samym  odpowiednio wcześnie udać się do  lekarza. W ciągu tych lat wydaliśmy dziesiątki tysięcy informatorów, poradników itd.  Naszym celem   oprócz  wspierania i reprezentowania  chorych, tworzenia  grup wsparcia dla nich i ich bliskich jest także  edukacja zdrowotna dla  różnych grupach społecznych. Szczególnie zależy nam na edukacji dzieci i młodzieży. Myślę, że jesteśmy jedyną w Polsce tego typu organizacją, która  szerzy tak masowo oświatę zdrowotną. Staramy się, aby wszystkie nasze publikacje  były napisane  prostym językiem, żeby trafić mogły do każdego.

E.R: Tak, to prawda, prosty język w różnego rodzaju informatorach jest bardzo ważny. Proszę powiedzieć ile osób jest zatrudnionych w Państwa organizacji?

J.R.:  Od początku wszystkie osoby związane z działalnością Ligi pracują bezpłatnie. Symbolicznie opłacana jest na podstawie umowy o dzieło księgowa. Od niedawna jednak   mogliśmy zatrudnić na umowę o pracę 2 osoby niepełnosprawne, które dzielą jeden etat. Są to młodzi ludzie kończący studia - dokładnie zarządzanie i organizację.

E.R.: No właśnie… o Państwa nowych pracownikach chciałabym porozmawiać teraz. Proszę powiedzieć od kiedy są u Państwa zatrudnieni?

J.R: Zatrudniamy ich od 1 lipca 2009 r. Stworzyliśmy dla nich ten etat po moim   uczestnictwie w szkolenia „NGO bez barier”, ale… o ich zatrudnieniu myśleliśmy już od dawna. Wcześniej byli u nas wolontariuszami  i świetnie się sprawdzali. Każdy z nich przeszedł chorobę nowotworową i w jej wyniku  został niepełnosprawnym. Jeden z chłopców  ma amputowaną nogę.  Obaj  od dawna angażują się u nas w różne działania.

E.R.: Więc… sprawdzili się i postanowili ich Państwo zatrudnić?

J.R.: Tak, poza tym… ja bardzo chciałam ich zatrudnić, bo wiedziałam, że w ten sposób będzie im łatwiej poradzić sobie z doświadczeniem choroby, że to pomoże im uwierzyć w swoje możliwości.

E.R.: A jak wyglądała strona formalno-finansowa zatrudnienia pracowników z niepełnosprawnością w Państwa organizacji?

J.R.: Od początku liczyliśmy na refundację z PFRON. Muszę powiedzieć, że  przy załatwianiu formalności pojawiały się problemy. Z naszej strony zebraliśmy jak najszybciej wszystkie  wymagane dokumenty. Ze śląskiego oddziału PFRON otrzymaliśmy kolejne pliki dokumentów do wypełnienia, które bezzwłocznie przekazaliśmy do zarejestrowania w centrali PFRON w Warszawie.  W  ciągu trzech miesięcy nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Po interwencjach , kilkakrotnych wizytach w  śląskim  oddziale  poinformowano nas,  że w dokumentach brakuje oddzielnego formularza o  nieotrzymywaniu przez nas  pomocy publicznej, co było zaznaczone przez nas  w podstawowym dokumencie.  Małe zdenerwowanie, ale po uzupełnieniu tego uzyskaliśmy rejestrację , a po 2 tygodniach zaczęły spływać refundowane środki na nasze konto.

E.R.: Jakieś innego typu problemy?

J.R.: Nie… na szczęście nie. Dodać jednak należy, że z podobnymi problemami zmagają się  przedsiębiorstwa zatrudniające niepełnosprawnych. W naszym przypadku to nie był duży problem, ale proszę sobie wyobrazić taką sytuację gdy chodzi o duże przedsiębiorstwo, które zatrudnia powiedzmy… dwudziestu pracowników niepełnosprawnych. Wtedy taka zwłoka w rejestracji i refundacji wynagrodzeń - to może być naprawdę kłopot. Chociaż i dla nas ten czas oczekiwania był nerwowy. Nie przewidzieliśmy wydatków na wynagrodzenia w naszym budżecie, a przecież musieliśmy wypłacić pracownikom  wynagrodzenie.

E.R.: A co z Systemem Obsługi Dofinansowań? Dużo organizacji obawia się SOD-u. Jakie są Państwa doświadczenia z SOD-em?

Już myśleliśmy, że formalności za nami, a okazało się, że nie. Przysłano nam pismo o zrobienie korekty. Pomyłka wynosiła 1 grosz, a znaczek na list ponad 2 złote. I gdzie tu sens, gdzie interes społeczny? Jednak odkąd  jesteśmy zarejestrowani wszystkie formalności i korespondencja  z PFRON-em odbywa się na bieżąco. Dla naszych młodych pracowników dobre doświadczenie, przynajmniej będą zwracać na formalności większą uwagę. Mnie bardzo dużo dało szkolenie „NGO bez barier”, na którym dowiedziałam się o wielu  formalnych kwestiach zatrudniania osób niepełnosprawnych. Warto kontynuować takie szkolenia dla NGOs.

E.R.: Cieszę się, że udział w szkoleniu okazał się pomocny. Jakie inne rady mogliby Państwo, biorąc pod uwagę swoje dotychczasowe doświadczenia, dać  organizacjom, które chciałyby zatrudnić osobę niepełnosprawną w swoim zespole? Od czego powinny zacząć, na co uważać?

J.R.: Powinny  zacząć przede wszystkim od kontaktu ze swoim oddziałem PFRON i uważać bardzo na dokumentację. Należy dopytywać o wszystkie kwestie formalne, żeby uniknąć takiej sytuacji jaka nam się przydarzyła, pilnować procesu rejestracji, który nie powinien trwać dłużej niż 30 dni. Poza tym chciałabym powiedzieć, żeby organizacje nie bały się zatrudniać osób niepełnosprawnych, dlatego że warto. Osoby niepełnosprawne pracują tak samo jak osoby pełnosprawne, a czasem nawet lepiej, ponieważ bardziej im zależy na pracy i się w nią naprawdę angażują.   Przyjęcie takiego pracownika daje naprawdę dużo satysfakcji. Nasi młodzi pracownicy coraz lepiej radzą sobie z wszystkimi zadaniami, widzimy w nich zmianę. Dzięki pracy są bardziej pewni siebie. Przykład… na początku nie chcieli słyszeć o wyjeździe na jakieś szkolenie, a teraz sami je sobie wyszukują. Widać, że chcą podnosić swoje umiejętności i  zdobywać coraz więcej doświadczenia. Warto pamiętać, że  można otrzymać dofinansowanie z PFRON-u na wynagrodzenie dla pracownika niepełnosprawnego, co myślę jest bardzo korzystne dla organizacji, bo za niewielkie pieniądze jakie sami dokładamy, możemy zyskać dobrego pracownika.

E.R.: Jakieś inne rady?

J.R.: Myślę, że trzeba się dobrze przygotować i pamiętać o tym, żeby przygotować też resztę zespołu na przyjście nowego pracownika, jakim będzie osoba niepełnosprawna. No i też przyglądać się temu, jak radzą sobie nowi pracownicy, dać im czas na dostosowanie się do nowego miejsca pracy, pytać, jak im się pracuje. Trzeba im poświęcić na początku z jednej strony trochę więcej czasu, z drugiej strony traktować ich tak samo jak pełnosprawnych pracowników.

E.R.: Bardzo dziękuje za rozmowę.

J.R.: Ja również.


Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, żeby nie należy obawiać się zatrudnienia osób niepełnosprawnych… Często okazuję się, że osoby niepełnosprawne są lepszymi pracownikami, mam na myśli, że są bardziej wydajni, zależy im bardziej na pracy..Wielu pracodawców, z którymi współpracujemy w zakresie praktyk zawodowych osób z upośledzeniem umysłowym, chwali naszych praktykantów. Podkreślają oni, że osoby te nie robią zbyt wielu przerw w pracy, są bardzo skoncentrowane na swojej pracy, są solidne i cierpliwe. Dlatego, tak jak powiedziałem na początku… nie trzeba bać się zatrudniania osób niepełnosprawnych, ponieważ ich zatrudnienie przynosi same korzyści. (M.W, PSOUU koło w Iławie)

p_MarianNa zdjęciu: Marian Wilkowski

Rozmowa z Marianem Wilkowskim z Iławskiego Koła PSOUU

Rozmawia Edyta Radzewicz- koordynatorka projektu NGO bez barier

ER: Panie Marianie, Pańska organizacja zarówno działa na rzecz osób niepełnosprawnych, dokładnie osób z upośledzeniem umysłowym aktywizując swoich podopiecznych do podjęcia zatrudnienia, jak i zatrudnia pracowników z niepełnosparwnościami.

Zanim jednak, porozmawiamy o szczegółach Państwa praktyki, chciałabym Pana poprosić, aby opowiedział nam Pan coś więcej o swojej organizacji. Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym ma długą historię. Jest  powszechnie znaną organizacją, więc skupmy się może na historii i działaniach właśnie Koła w Iławie.

M.W.: Zacznę może jednak od historii PSOUU i powiem kilka zdań na ten temat, bo warto… a później skupię się na naszym Kole w Iławie.  W 1963 roku zrodził się ogólnopolski ruch rodziców dzieci z upośledzeniem umysłowym, który na początku działał  pod patronatem Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Ruch ten powstał niejako w odpowiedzi na trudną sytuację w jakiej znajdowały się osoby z upośledzeniem umysłowym oraz ich rodzice w tamtym czasie. Dokładnie chodziło o brak wsparcia…, ówczesne władze mało interesowały się sytuacją tej grupy, nie było tak jak ma to miejsce teraz prężnie działających organizacji pozarządowych, do których można byłoby się zwrócić o pomoc… Ogólnie brakowało dobrze rozwiniętej oferty specjalistycznej pomocy. W związku z tym, w 1991 roku postanowiono stworzyć bardziej zorganizowaną strukturę, która intensywnie działałaby na rzecz osób z upośledzeniem umysłowym i ich rodzin…  w ten sposób powstało Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Natomiast Koło PSOUU w Iławie działa od 1985 roku. Na początku swojej działalności liczyło 20 członków, dziś w Kole zrzeszonych jest 90 osób. Członkami Koła są osoby z upośledzeniem umysłowym, rodzice dzieci z upośledzeniem umysłowym oraz specjaliści zajmujący się tym tematem. Działalność naszego Koła od 1996 koncentruje się głównie na Warsztacie Terapii Zajęciowej. Od 2006 roku funkcjonuje u nas Zespół Rehabilitacyjno- Terapeutyczny, który  finansowany jest głównie z różnych grantów. W maju tego roku ruszyło Centrum Wsparcia Aktywności Osób Niepełnosprawnych.

ER: Proszę w takim razie powiedzieć  coś więcej o tych trzech działaniach?

M.W.: Warsztat Terapii Zajęciowej realizuje zadania z obszaru rehabilitacji zawodowej i społecznej, których celem jest poprawa sprawności w ogólnym funkcjonowaniu osoby niepełnosprawnej, w zakresie niezbędnym do prowadzenia przez nią niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia - na miarę indywidualnych możliwości, w tym również podjęcia zatrudnienia. Rehabilitacja zawodowa osób niepełnosprawnych w Warsztacie Terapii Zajęciowej prowadzona jest w różnych formach, w zależności od aktualnego poziomu umiejętności zawodowych uczestnika i potencjalnych możliwości jego rozwoju zawodowego. Aktywizacja zawodowa to min.: indywidualne i grupowe spotkania ze specjalistą ds. rehabilitacji zawodowej, uczestnictwo w szkoleniach i spotkaniach informacyjnych związanych z zatrudnieniem, wizyty w zakładach pracy, rejestrację w powiatowym urzędzie pracy, współpraca z PUP, uczestnictwo w nieodpłatnych praktykach zawodowych – wewnętrznych czyli na terenie Warsztatu i zewnętrzne na terenie miasta min. sklep Media Expert , staże i przygotowanie zawodowe odbywane w Przedszkolu Miejskim Nr 4 i Nr 5. Dzięki działaniom WTZ pracę podjęło 8 osób, a kolejne mają szansę na podjęcie zatrudnienia najbliższym czasie. Terapeutyczno - wychowawczym aspektem WTZ, jest przygotowanie uczestników do życia poprzez kształcenie preferowanych społecznie zachowań i postaw, kompetencji komunikacyjnych, cech dobrego pracownika oraz pełnienia różnych ról społecznych. Kompleksowe oddziaływanie rewalidacyjne ma również na celu rozwijanie zainteresowań, utrzymywanie aktywności umysłowej uczestnika na optymalnym dla niego poziomie, wpływanie na poprawność kontaktów społecznych i stanów emocjonalnych. Na zajęcia terapeutyczne do WTZ, które trwają od poniedziałku do piątku w godz. 08.00-15.00, uczęszcza 55 uczestników, wśród których są osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami.

Jeśli chodzi o Zespół Rehabilitacyjno – Terapeutyczny (ZR-T) to istnieje on od wiosny 2006 roku. Zajęcia skierowane są do dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w wieku od 3 do 18 lat z terenu miasta Iława oraz pobliskich miejscowości. Cele i zadania, jakie stawia przed sobą ZR-T, obejmują prowadzenie interdyscyplinarnej pomocy dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej przez m.in.: ustalenie wielospecjalistycznej diagnozy (psychologiczno – logopedycznej oraz oceny sfery ruchowej dziecka); opracowanie i wdrażanie szczegółowego wielospecjalistycznego i kompleksowego postępowania w sferze psychicznej, ruchowej, społecznej i emocjonalnej rozwoju dziecka, między innymi prowadzenie indywidualnych i grupowych form terapii oraz rehabilitacji dziecka, a także zajęć rewalidacyjno – wychowawczych; opracowanie i realizowanie psychologicznych programów wsparcia rodziny dziecka niepełnosprawnego. Zajęcia prowadzone są od poniedziałku do piątku w godzinach 15.00-18.00. Z różnych form zajęć korzysta ok. 30 dzieci. W ramach pracy Zespołu działa Grupa Wsparcia dla rodziców podopiecznych oraz punkt informacyjno – doradczy.

Natomiast Centrum Wspierania Aktywności Osób Niepełnosprawnych (CWAON) swoją ofertę  kieruje do dorosłych osób niepełnosprawnych z terenu powiatu iławskiego, które posiadają orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym i znacznym, lub orzeczeniem równoznacznym. CWAON jest odpowiedzią na potrzebę utworzenia w naszym regionie ośrodka wsparcia dla dorosłych osób niepełnosprawnych, które znajdują się w szczególnej sytuacji życiowej i z różnych powodów nie mogą liczyć na pomoc ze strony już istniejących placówek, instytucji lub ta pomoc jest dla nich niewystarczająca. Centrum jest czynne we wtorki i czwartki w godz. 15.00 - 18.00. Dodatkowo w jedną z sobót każdego miesiąca organizowane są dla osób niepełnosprawnych formy aktywnego wypoczynku i rekreacji, tj. wycieczki, pikniki, spotkania integracyjne. Z pomocy Centrum korzysta ok. 80 osób niepełnosprawnych.

E:R: Aktywizacja zawodowa, jak Państwo  to robią?

M.W.:  Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że jest to proces długotrwały, często zdarza się, że przychodzą do nas osoby, które już od razu chciałby podjąć  zatrudnienie, ale z doświadczenia wiemy, że lepiej poświecić więcej czasu na przygotowanie bo to daje lepsze efekty. Nawet jeśli dana osoba bardzo chce pracować bez specjalistycznego przygotowania, często zdarza się, że nawet jak uda jej się znaleźć pracę to później pojawią się problemy z jej utrzymaniem. Skąd taki wniosek… Związane jest to ze specyfiką osób z upośledzeniem umysłowym. Chodzi o to, aby dobrze poznać zarówno możliwości, jak i zainteresowania czy upodobania danej osoby co do przyszłej pracy a to wymaga czasu… Powiem na podstawie przykładu: Trafia do nas nowa osoba, przeważnie młoda, często tuż po szkole specjalnej i  wtedy przez te 3 miesiące przygotowania obserwujemy ją i sprawdzamy jej predyspozycje zawodowe. Następnie pod tym kątem szukamy dla niej zatrudnienia. Staramy się w ten sposób również w jakimś stopniu nauczyć ją wytrwałości i dokładności. Poza tym, chcemy być pewni, że dana osoba dobrze odnajdzie się w nowej dla niej sytuacji. Co więcej, ważne jest dla nas, aby osoby, które przygotowujemy do podjęcia zatrudnienia były przykładem dla innych, stąd musimy być pewni, że sobie poradzą… Jeden negatywny przypadek  może  zepsuć wizerunek naszych działań i w ten sposób zniechęcać naszych lokalnych pracodawców do zatrudniania osób z upośledzeniem umysłowym.

E.R.: Czy praktyki zawodowe, które organizujecie dla uczestników swoich warsztatów są częścią tego procesu przygotowania?

M.R.: Tak. Właśnie nasze praktyki wewnętrzne są po to, żeby  się upewnić, że dana osoba poradzi sobie później.

E.R.: Proszę powiedzieć coś więcej o tych praktykach, jak one przebiegają, jakie są ich rezultaty? Jakie wskazałby Pan sukcesy i trudności?

M.R: W okresie od stycznia do czerwca 2009 roku mieliśmy 9 praktykantów. Te praktyki odbywają się u nas w Kole.  Praktykanci dostają różnego rodzaju zadania do wykonania np. posprzątanie biura, przygotowanie spotkania, pracę biurową czy pracę gospodarczą. Podczas tych praktyk u nas sprawdzamy jak wywiązują się oni z tych zadań. Zwracamy uwagę na punktualność oraz obowiązkowość. Ogólnie na wszystko to, na co zwracają uwagę później pracodawcy. Jak dana osoba się u nas sprawdzi to wtedy mamy dodatkowy atut do przedstawienia dla  pracodawców kiedy staramy się o praktyki zewnętrzne.  Jeśli chodzi o drugi rodzaju praktyk, które oferujemy to są to właśnie praktyki zewnętrzne. Odbywają się one w różnych firmach, hurtowniach, restauracjach czasem urzędach państwowych. Współpracujemy w przypadku praktyk zewnętrznych z naszym Urzędem Pracy. W ten sposób staramy się dotrzeć do jak największej liczby firm, w których nasi podopieczni będą mogli odbyć praktykę lub staż zawodowy. Spytała Pani o nasze sukcesy i trudności…. Na pewno dużym sukcesem jest , fakt że wielu z naszych praktykantów odbywając praktyki zewnętrzne czy nawet staże zawodowe otrzymuje szansę, aby zaprezentować siebie i swoje umiejętności zawodowe z jak najlepszej strony . Jest to także okazja, aby pracodawca i współpracownicy zapoznali się i oswoili z nowym członkiem zespołu pracowniczego, który jest dotknięty niepełnosprawnością intelektualną

A jeśli chodzi o trudności to związane one są z funkcjonowaniem naszych warsztatów zajęciowych. Chodzi o to, że istnieje taki przepis, który nakazuje wypisanie z warsztatu danej osoby jeśli dostała ona staż. I  często później pojawia się problem bo na wolny wakat po osobie, która została skierowana do odbycia stażu zawodowego zobligowani jesteśmy przyjąć nowego uczestnika. A ze względu na sytuację gospodarczą potencjalni pracodawcy odmawiają zatrudnienia osób po odbytym stażu zawodowym, taka osoba wraca do nas i wtedy pojawia się problem bo jak wytłumaczyć osobie z niepełnosprawnością intelektualną, że nie będzie mogła ponownie tak od razu uczestniczyć w zajęciach warsztatowych. (Musi czekać aż pojawi się wolne miejsce).

E.R.: Rozumiem. Teraz chciałbym porozmawiać o zatrudnieniu niepełnosprawnych pracowników w Państwa organizacji. Dokładnie o tym, od kiedy zatrudniacie, ile osób…jak doszło do podjęcia decyzji o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych, czy był to przypadek, czy świadomy wybór…?

 

M.W.: Można powiedzieć, że w naszej organizacji są dwie grupy pracowników z niepełnosprawnością, ponieważ część naszych pracowników nabyła niepełnosprawność w trakcie zatrudnienia u nas i to są dwie osoby oraz jedna osoba została u nas zatrudniona już będąc osobą niepełnosprawną  i pracuję w punkcie doradczo- informacyjnym (Punkt Doradczo – Informacyjny –– zajmujący się: przygotowaniem dokumentów w celu ubiegania się o orzeczenie lub dofinansowanie do zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, itp.; udzielaniem informacji o ulgach i uprawnieniach osób niepełnosprawnych; udzielaniem informacjo o możliwości wsparcia finansowego i rzeczowego na rzecz osób niepełnosprawnych, poradnictwem związanych z organizacjami i instytucjami prowadzącymi działania na rzecz osób niepełnosprawnych). W sumie te trzy osoby pracują u nas od 1993, 2001 i 2006 roku. W ostatnim przypadku  był to świadomy wybór, że zatrudnimy osobę niepełnosprawną. Jednym z warunków PFRON-u na otwarcie takiego punktu było, zatrudnienie w nim osoby niepełnosprawnej.

E.R.: Proszę nam powiedzieć  w jaki sposób przeprowadzili Państwo rekrutację tego pracownika?

M.W.: Daliśmy ogłoszenie do Urzędu Pracy. Zamieściliśmy je również na naszej stronie internetowej jak i w prasie lokalnej. W ogłoszeniu zaznaczyliśmy, że ofertę naszą kierujemy do osób niepełnosprawnych. Tak naprawdę, tylko ta jedna osoba[którą zatrudniliśmy] spełniała wszystkie warunki, tzn. miała wyższe wykształcenie oraz posiadała wymagane przez nas doświadczenie.

E. R.: Dużo osób niepełnosprawnych odpowiedziało na Państwa ogłoszenie?

M.W.: No właśnie, nie. Muszę powiedzieć, że otrzymaliśmy mało ofert od osób niepełnosprawnych…

E.R.: Jak Pan myśli dlaczego tak mało osób odpowiedziało?

M.W.: Jednym z głównych powodów, które bym wskazał to bardzo mała liczba osób niepełnosprawnych odpowiednio przygotowanych tj. posiadających wykształcenie wyższe, dodatkowym obostrzeniem w ogłoszeniu było posiadanie doświadczenia na podobnym stanowisku.

E.R.: A jak wyglądała sprawa przystosowania miejsca pracy w tym przypadku? Czy potrzebne były specjalne zmiany?

M.W. W tym przypadku… osoba, którą zatrudniliśmy.., jej niepełnosprawność związana była z problem z kręgosłupem, więc tak musieliśmy dostosować stanowisko pracy do jej potrzeb… . Ale nie wymagało to od nas wielkiej rewolucji. Poza tym, osoba ta pracuje w naszym nowym punkcie konsultacyjnym, który od samego początku dostosowany jest do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo. (nasz budynek jest parterowy posiada podjazdy, poręcze, szerokie drzwi do wszystkich pomieszczeń to wszystko sprawia, że jest przyjazny dla osób niepełnosprawnych).

E.R.: Jakie rady na podstawie Państwa doświadczeń w zatrudnianiu ale i aktywizowaniu zawodowym osób niepełnosprawnych mógłby Pan dać  innym organizacjom, które  chciałyby zatrudnić niepełnosprawnych pracowników? Od czego powinny zacząć, na co uważać..

Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, żeby nie należy obawiać się zatrudnienia osób niepełnosprawnych… Często okazuję się, że osoby niepełnosprawne są lepszymi pracownikami, mam na myśli, że są bardziej wydajni, zależy im bardziej na pracy..Wielu pracodawców, z którymi współpracujemy w zakresie praktyk zawodowych osób z upośledzeniem umysłowym, chwali naszych praktykantów. Podkreślają oni, że osoby te nie robią zbyt wielu przerw w pracy, są bardzo skoncentrowane na swojej pracy, są solidne i cierpliwe. Dlatego, tak jak powiedziałem na początku… nie trzeba bać się zatrudniania osób niepełnosprawnych, ponieważ ich zatrudnienie przynosi same korzyści.

E. R.: Gdzie szukać wsparcia jeśli zdecydujemy się na zatrudnienie ON (na podstawie Państwa doświadczeń)?

M.W: Szukając właściwej drogi i dobrego rozwiązania w zakresie aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych korzystaliśmy z różnych już wypracowanych modeli m.in. model irlandzki związany z angażowaniem trenera pracy – był nam bardzo bliski, ale tak naprawdę staraliśmy się zaczerpnąć to co dobre i to co dawało szansę na powodzenie na naszym gruncie z  doświadczeń innych krajów europejskich.

Jeśli chodzi o wsparcie przy zatrudnianiu osób niepełnosprawnych to w pierwszej kolejności radziłbym korzystać z biur pośrednictwa pracy dla osób niepełnosprawnych lub czegoś co funkcjonuje w strukturach Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym a nazywa się Centrum DZWONI.

E.R. Bardzo dziękuję za rozmowę.

M.W. Również gorąco dziękuję za rozmowę.


Od listopada 2009 zatrudniamy dwie osoby niepełnosprawne - księgową i pracowniczkę biurową… .W naszym stowarzyszeniu jest dużo kobiet, które sytuacja zmusiła do pójścia na wcześniejszą emeryturę, mają doświadczenie zawodowe i wiedzę o organizacji rekrutacja odbyła się w klubie. Już od pewnego czasu myślałyśmy, aby zachęcić nasze koleżanki do podejmowania aktywności zawodowej, a również zapewnić ciągłość w pracy stowarzyszenia.

(M.P.SAG, Gdynia)

Rozmowa z  Mariolą Pankau ze Stowarzyszenia Amazonek Gdyńskich

Rozmawia Edyta Radzewicz

Na zdjęciu: Mariola Pankaup_Mariola

E.R.: Proszę przedstawić nam Pani organizację- Stowarzyszenie Amazonek Gdyńskich?

M.P.: Stowarzyszenie Amazonek Gdyńskich zarejestrowane zostało w 1998 roku. Obecnie jest nas ok.160, członkinie w większości są mieszkankami Gdyni, ale również z Rumi, Gdańska, gminy Kosakowo, Żukowa oraz Sopotu. W listopadzie 2008 roku uzyskałyśmy statut OPP. Działalność statutowa polega na udzielaniu wsparcia kobietom po leczeniu raka piersi, organizowanie terapii ruchowej, psychologicznej oraz kinezyterapii dla członkiń, prowadzeniu poradnictwa przez lekarzy, psychologów, specjalistów innych dziedzin dla kobiet po diagnozie raka piersi, informowaniu społeczeństwa o problematyce chorób nowotworowych. W związku z powstaniem Gdyńskiego Centrum Onkologii do gdyńskiego szpitala, na terenie którego działamy, trafiają kobiety z całego województwa, a niekiedy z terenu Polski, które otrzymują wsparcie i informacje od członkiń naszej organizacji- ochotniczek- kobiet które przeszły leczenie raka piersi, zostały przeszkolone w Federacji Stowarzyszeń Amazonki. Prowadzimy też spotkania w szkołach o profilaktyce raka piersi z szczególnym uwzględnieniem nauki samobadania piersi. Co roku w październiku organizujemy Marsz Różowej Wstążki, na który zapraszamy szczególnie kobiety ze wszystkich klubów Amazonki z województwa, ale również np.. z Elbląga. Współpracujemy z fundacją Gdyński Most Nadziei, oddziałem gdyńskim Integracji, stowarzyszeniem Effetha. Będąc zrzeszone w Federacji Stowarzyszeń Amazonki spotykamy się i współpracujemy z klubami z województwa i kraju.

E.R.: Teraz chciałabym porozmawiać o zatrudnieniu  niepełnosprawnych pracowników w waszej organizacji? Proszę powiedzieć coś więcej o kulisach ich zatrudnienia… .Od kiedy zatrudniacie ? Ile osób? Jak doszło do podjęcia decyzji o zatrudnienia osób niepełnosprawnych, czy był to przypadek, czy świadomy wybór?

M.P.: Od listopada 2009 zatrudniamy dwie osoby niepełnosprawne - księgową i pracowniczkę biurową… .W naszym stowarzyszeniu jest dużo kobiet, które sytuacja zmusiła do pójścia na wcześniejszą emeryturę, mają doświadczenie zawodowe i wiedzę o organizacji rekrutacja odbyła się w klubie. Już od pewnego czasu myślałyśmy, aby zachęcić nasze koleżanki do podejmowania aktywności zawodowej, a również zapewnić ciągłość w pracy stowarzyszenia. Mieć pewność, że odebrana zostanie poczta, usprawnić przepływ informacji, uporządkować dokumentację i mieć ją przejrzystą i kompletną. Jednym słowem mieć komfort, że dokumentami zajmują się kompetentne osoby, jednocześnie mając świadomość niewielkich kosztów dla stowarzyszenia z tytułu refundacji kosztów płac z PFRON.

E.R.: I ogólnie co było najtrudniejsze, jaki największy sukces , itp.?

M.P.: Z uwagi, że są to nasze koleżanki mamy pewność, że jeżeli przyjdzie osoba zainteresowana informacją  praktyczną na temat chorób piersi otrzyma ją. Myślę, że problemem jest niepewność naszych koleżanek związana z dłuższą przerwą w pracy i stanem zdrowia. Jednak, jeżeli są to nasze koleżanki mogą liczyć na pełne zrozumienie co do swoich potrzeb i ograniczeń. W tej chwili mamy już zapewnienie o otrzymaniu lokalu od Prezydenta Gdyni. Po wyremontowaniu go wspólnie z Gminą myślimy o zatrudnieniu psychologa i rehabilitanta- ON, co uniezależni nas od dotacji i grantów. Być może uda się nam pozyskać środki z PFRON na dofinansowanie do utworzenia stanowiska pracy ON.

E.R.: Jakie rady płynące ze doświadczeń waszej organizacji dałaby Pani osobom niepełnosprawnym zainteresowanym pracą w trzecim sektorze?

M.P.: Myślę, że praca w trzecim sektorze jest wdzięczna z powodu pracy wśród ludzi i z ludźmi, jednak nie należy liczyć na duże gratyfikacje finansowe.

E.R.: Jakie rady na podstawie  doświadczeń waszej organizacji dałaby Pani innym organizacjom chcącym zatrudnić niepełnosprawnych pracowników? Od czego powinny zacząć, na co uważać?

M.P.: W związku z tym, że 5 członkiń naszej organizacji utworzyło w 2007 r. Spółdzielnię Socjalną ,,50+” i korzysta z refundacji kosztów płac, liderka i prezeska spółdzielni Grażyna Skorupka pomogła w wypełnianiu wniosków i kompletowaniu dokumentacji związanej z zatrudnieniem dwóch osób i uzyskaniem refundacji kosztów płac. W związku z tym podzieliła się również swoim doświadczeniem, że w oddziale PFRON można również liczyć na pomoc i wsparcie

E.R.: Na koniec chciałbym się spytać o to, jakie Pani zdaniem standardy powinny spełniać organizacje pozarządowe, żeby być NGO bez barier, czyli być otwarte i w pełni dostępne na klientów, beneficjentów i pracowników z niepełnosprawnościami?

M.P.: Jak już wspomniałam nasze stowarzyszenie zatrudniając koleżanki nie martwiło się o bariery i otwartość, ale wydaje mi się że problem czasami tkwi w niejasnej komunikacji z ON. Często sami stwarzamy problemy zamiast spytać się otwarcie i wyznaczać jasne granice mając świadomość podstawowych zasad postępowania.

„Moje doświadczenia mi mówią, że najważniejsze to spróbować, nie roztrząsać w nieskończoność plusów i minusów zatrudnienia osoby niepełnosprawnej…” (M.Ch.B, „Vis Maior”, Warszawa)


Moje doświadczenia mi mówią, że najważniejsze to spróbować, nie roztrząsać w nieskończoność plusów i minusów zatrudnienia osoby niepełnosprawnej… (M.Ch.B, „Vis Maior”, Warszawa)

 

Na zdjęciu: Ania Miętus i Magda Chłodecka- Bela

ania_magda

Rozmowa z Anią Miętus  i Magdaleną Chłodecką- Bela, pracowniczkami Fundacji Vis Maior

Rozmawia Edyta Radzewicz

E.R. : Opowiedzcie nam, proszę, o swojej organizacji. Jaka jest jej historii powstania,  o Waszej misji,  działaniach.

A. M.: Fundacja Vis Maior powstała w roku 2002 z inicjatywy Elżbiety Wiatr i Jolanty Kremarz. To były  nasze założycielki, fundatorki i od tamtej pory systematycznie się rozwijamy. Zaczynaliśmy tak naprawdę w mieszkaniu jednej z założycielek. Teraz już na szczęście mamy własne lokum J.  Misją naszej organizacji  jest aktywizacja osób niepełnosprawnych oraz ich rehabilitacja.  Działamy szczególnie na rzecz poprawy sytuacji osób niewidomych i niedowidzących. Chociaż nie rezygnujemy z osób mających inne niepełnosprawności… .

M. Ch.: Naszą ofertę kierujemy głównie do osób niewidomych i słabo widzących.

A.M.: Staramy się ich przede wszystkim aktywizować , sprawiać, żeby stawali się samodzielni. Pracujemy najczęściej z tymi, którzy właśnie potrzebują tej pomocy najbardziej, czyli z tymi, którzy sobie radzą najsłabiej. Jest to często rehabilitacja podstawowa tak naprawdę, czyli chodzenie  z białą laską, nauka orientacji przestrzennej. Zajmujemy się również poradnictwem zawodowym i psychologicznym…

M. Ch.: Organizujemy różnego rodzaju kursy komputerowe, językowe. Na przykład oferujemy naukę języka francuskiego, niemieckiego… i na różnych poziomach, także kursy komputerowe indywidualnie przystosowane do potrzeb osób  niepełnosprawnych wzrokowo właśnie. Prowadzimy również warsztaty ekonomiczne, prawne…

A.M. : Organizujemy również warsztaty wyjazdowe. Przynajmniej raz do roku staramy się, żeby to były warsztaty wyjazdowe dwutygodniowe gdzieś poza Warszawą.

M. Ch.: Jedne  z ostatnich odbyły się w Piwnicznej, Chłopach i w Wągrowcu… Poprzez wyjazdy chcemy „wyrwać” te osoby z ich codziennego środowiska, gdzie często są po prostu blokowane i wyręczane we wszystkim…

E.R.: W jaki sposób te osoby trafiają do Was lub Wy do nich trafiacie?

A. M.: Tak naprawdę najskuteczniejszą metodą jest poczta pantoflowa…

M.Ch.: Tak, przeważnie ludzie  trafiają do nas z czyjegoś polecenia… z polecenia znajomych, kogoś z rodziny a czasem przypadkiem ktoś o nas gdzieś usłyszał… . Jest też dużo przypadków „ukrytych”… Na przykład w zeszłym roku trafiła do nad dziewczyna, która skończyła wyłącznie szkołę podstawową, straciła wzrok w efekcie cukrzycy i siedziała od tamtej pory w domu…

E.R.: A ile ma teraz lat?

A.M. : Dwadzieścia parę. Jak do nas trafiła to okazało się, że nie miała nawet glukometru…  A teraz, odkąd do nas trafia, wiele się zmieniło… Przeprowadziła się do Warszawy, chodzi tu do liceum, co wcześniej wydawało się jej takie nierealne. Dobrze sobie radzi, używa glukometru… zaczęła myśleć nawet o zrobieniu kiedyś studiów.

E.R. : Super, jej historia brzmi bardzo budująco!

A.M..: Tak… i trafiła do nas całkiem przypadkiem. Ktoś z jej rodziny gdzieś o nas usłyszał…

M.Ch.: Pamiętam, że to jej kuzynka zgłosiła nam jej przypadek. Akurat organizowaliśmy wyjazd rehabilitacyjno-szkoleniowy i zaproponowaliśmy jej, żeby wzięła w nim udział. A później już się samo potoczyło dalej. Utrzymywaliśmy z nią stały kontakt. I zdecydowała się  czasem na przyjazd do Warszawy, rozpoczęcie szkoły. Usamodzielniła się. No i takich osób  mamy wiele… .

A. M: Mnóstwo osób przy nas podjęło też pierwszą pracę, także satysfakcja jest ogromna.

E.R.: No to serdecznie gratuluję. Zanim przejdziemy do rozmowy na temat niepełnosprawnych pracowników w Waszej organizacji,  powiedzcie coś jeszcze o tym jak wygląda ten proces, w wyniku którego Wasi podopieczni dochodzą do momentu, w którym rozpoczynają pierwszą pracę.  Mówiłyście przed chwilą, że osoby niepełnosprawne trafiają do Was często przypadkowo, to Wy proponujecie im różnego rodzaju kursy i... co się dalej dzieje?

A.M.: Taka osoba  spotyka się na początku z psychologiem i z doradcą zawodowym  - tam ustalana jest indywidualna ścieżka dla danej osoby. Część osób jest kierowana od razu na różnego rodzaju kursy podnoszące jego/jej umiejętności… kursy wyjazdowe lub stacjonarne, o których mówiłyśmy wcześniej… Tak wygląda ścieżka formalna. Poza tym robimy co się da, pomagamy i motywujemy…

M.Ch.: Wspieramy w  wyszukiwaniu  odpowiednich ofert pracy czy szkoły.

E.R.: Porozmawiajmy teraz o pracownikach niepełnosprawnych w Waszej organizacji? Powiedzcie coś więcej o kulisach ich zatrudnienia?

A.M. : W miarę rozwijania się naszej fundacji były potrzebne coraz to nowe osoby..

M. Ch.: Pomagając osobom niepełnosprawnym  również je chcemy zatrudniać i aktywizować. Takie osoby mogę być dobrym przykładem dla innych. Poza tym jest dofinansowanie do wynagrodzenia ON, które otrzymuje się z PFRON-u. Dzięki temu łatwiej zatrudniać te osoby. Bez tego dofinansowania zatrudnić kogoś na cały etat…  w organizacji pozarządowej to jest bardzo trudne… zatrudniamy też osoby na zlecenia.

E.R.: To ile osób niepełnosprawnych zatrudniacie?

A.M.: Z osobami na umowę zlecenie to będzie łącznie około 10 osób, ale z nauczycielami języków będzie tych osób kilkanaście…

M.Ch.: Tak, na stałe w biurze jest 5 osób,  reszta pracuje na umowę zlecenie. Przychodzą do nas przy okazji konkretnych projektów i wiadomo…  te projekty są czasowe..

E.R.: Jak rekrutujcie takich pracowników?

M.Ch.: Zamieszczamy ogłoszenia na ngo.pl ale często też rekrutujemy naszych podopiecznych…  Te osoby są już w jakiś sposób przez nas sprawdzone. Znamy je. Korzystamy też z pośrednictwa pracy , np.  z agencji pośrednictwa pracy prowadzonej przez Fundację TUS.

A.M.: Jeszcze w związku z naszą działalnością skierowaną głównie do osób niewidomych i słabo widzących… Interesują się nami i trafiają do nas osoby kończące pedagogikę specjalną. To dla nas jest również dobre źródło specjalistów tak naprawdę. Oni kończą właśnie tychlopedagogikę, te osoby prowadzą u nas np. organizację przestrzenną…

M.Ch.: Jesteśmy otwarci również na zatrudnianie osób pełnosprawnych. One pracują u nas najczęściej na umowę-zlecenie, ale mimo wszystko większość z nas  to są osoby niepełnosprawne…

E..R.: Chciałabym zapytać Was teraz o przystosowanie miejsca pracy do potrzeb osoby niepełnosprawnej? Jak to wygląda, pracuje przecież u Was wiele osób niepełnosprawnych?

A.M.: Nasze biuro jest głównie przystosowane do potrzeb osób niewidomych i słabo widzących, czyli są to sprzęty jakoś udźwiękowione, komputery z programami udźwiękowiającymi na przykład.  Dalsze  dostosowanie jest indywidualne .

E.R.: Czy przystosowanie stanowiska pracy dla osoby niewidomej i słabo widzącej jest trudnym zadaniem?

M.Ch.: Potrzebny jest tak naprawdę głównie program głośnomówiący, który można zainstalować w każdym komputerze. Na ten program można uzyskać także dofinansowanie.

A.M.: Poza tym, wydaje mi się, że dostosowanie stanowiska pracy do potrzeb osób niewidomych i słabo widzących  jest jednym z najtańszych.

E.R.: Tak?

A. M.: Ponieważ, tu nie potrzeba żadnych wielkich zmian architektonicznych, żadnych specjalnych biurek, wysokości itd... Tak naprawdę dla osoby niedowidzącej potrzebna jest porządna lampka, trochę przestrzeni na biurko, żeby mogła się swobodnie pochylić jeśli pisze z lupą itd. Prawda? I to tyle…

M.Ch.: … dla osoby niewidzącej program udźwiękawiający .  Jeszcze przydałyby się większe napisy na drzwiach, większe cyferki na telefonie, choć  wiele telefonów ma wypukłe klawisze i nawet te „większe” cyferki nie są tu zawsze potrzebne. Na przykład…  jak  trzeba zeskanować jakiś dokument ,to się go przeczyta w syntezatorze mowy w komputerze właśnie. A poza tym, to tak naprawdę kwestia woli i dobrej chęci. Dlatego w tym momencie gorąco namawiam, żeby nie bać się zatrudniania osób z niepełnosprawnością wzrokową!

E.R.: Świetnie! A teraz chciałabym Was zapytać… co według Was było i może jest  najtrudniejsze w Waszej działalności, a co uważacie za Wasz sukces… Mam na myśli oczywiście  Waszą praktykę w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.  Wy znacie ten temat bardzo dobrze, Wasze doświadczenia mogą być zachętą dla organizacji, które nie zatrudniały nigdy osoby niepełnosprawnej. W ten sposób może mogłyby się bardziej przekonać , tak?

A.M.: Wydaje mi się, że największym problem , jeśli chodzi o zatrudnianie tego typu osób,  jest tak naprawdę przełamanie lęku przed taką osobą… bo tak jak mówiłyśmy dostosowanie miejsca pracy to jest nic , to nie jest  nic trudnego…

M.Ch.: Bariery mentalne są duże…  dlatego po prostu trzeba spróbować , bo jeśli się nie spróbuje,  to się będzie cały czas mnożyć obawy i lęki… Można spróbować , zacząć na przykład od zatrudnienia na krótki okres czasu…

A.M.: Bezpośrednią korzyścią, w przeliczeniu na konkretne pieniądze, jest to dofinansowanie do wynagrodzenia, które możemy otrzymać z PFRON-u, które pokrywa właściwie 90% wynagrodzenia niepełnosprawnego pracownika. Oczywiście wysokość jest uzależniona od typu niepełnosprawności itd. Ale osoby słabo widzące czy niewidome są wśród tych rodzajów niepełnosprawności,  dla których te dofinansowania są największe…

M.Ch.: Jest wiele organizacji, które w ogóle przecież nie zatrudniają pracowników… Dla nich to jest szczególna szansa… w ten sposób mogą mieć pracownika  na etacie tak naprawdę…

E.R.: Wrócimy jeszcze na chwilę do sukcesów i trudności Waszej organizacji?

A. M.: No… trudnością… w przypadku NGO mimo wszystko jest dofinansowanie pensji, żeby były wyższe... ponieważ SOD (System Obsługi Dofinansowania)zapewnia taką podstawę... niskie pensje często powodują rotacje pracowników. I tak się zdarza też u nas, że pracownicy z czasem odchodzą… Mimo tego i tak się cieszymy, że to u nas była ich pierwsza praca, że to u nas okazało się, że potrafią, że mogą, że zdobyli cenne doświadczenie zawodowe. Pracując w organizacji pozarządowej trzeba wiele potrafić… być tak naprawdę od wszystkiego, mieć przekonanie, że są konkurencyjni na rynku pracy i myślę, że to jest jednym z naszych największych sukcesów. Co najmniej kilka osób pracuje dalej na otwartym rynku pracy, pozbyło się rent, z których się wcześniej głównie utrzymywali i są po prostu aktywnymi ludźmi i to właśnie jest nasz największy sukces!

E.R.: Jakie rady dałybyście osobom niepełnosprawnym zainteresowanym pracą w III sektorze?

A.M.: Przede wszystkim : wyjść z domu i się nie bać… Wiadomo, że poszukiwanie pracy to nie jest prosta sprawa,  ale trzeba pukać do różnych drzwi i się nie ograniczać w tej kwestii. Poznać swoje możliwości. Wiele osób nie zna swoich plusów i minusów.  Trzeba startować z konkretną ofertą swoich umiejętności…

M.Ch.: Chciałam dodać, że to właśnie w trzecim sektorze warto próbować aplikować o pracę, ponieważ organizacje, które realizują różnego rodzaju cele społeczne… im powinno być łatwiej zrozumieć sytuację osób niepełnosprawnych szukających pracy…

E.R.: A jakie rady dałybyście organizacjom pozarządowym, które chciałyby zatrudnić u siebie niepełnosprawnego pracownika ? Od czego powinny zacząć?

M.Ch.: Dobrze skorzystać z usług biur pośrednictwa pracy prowadzonych przez organizacje pozarządowe… ale oczywiście watro też szukać takiego pracownika na własną rękę. Następnie wybrane osoby zapraszać na rozmowy. Często właśnie już na rozmowie kwalifikacyjnej można oswoić się z daną niepełnosprawnością. Moje doświadczenia mi mówią, że najważniejsze to spróbować , nie roztrząsać w nieskończoność plusów i minusów zatrudnienia osoby niepełnosprawnej w naszej organizacji…

A.M.: Szukając pracownika warto zamieścić ogłoszenia także na portalach dla osób niepełnosprawnych . Niestety jest wiele osób, nawet jeśli ich niepełnosprawność nie ogranicza na tyle, żeby potrzebowały jakiś specjalnych warunków pracy, jest u nich taki odruch szukania pracy mimo wszystko na portalach  skierowanych  do osób niepełnosprawnych, na przykład niepelnosprawni.pl . Oczywiście poza tym, są jeszcze lokalne urzędy pracy.

E.R. : To teraz kolejny krok - rekrutacja… Jak ją dobrze przeprowadzić?

A.M.: Przede wszystkim  kierować się kompetencjami danej osoby,  a nie współczuciem, że jest ona osobą niepełnosprawną… U nas zdarzył się taki przypadek: zatrudniliśmy niepełnosprawnego informatyka, po UW.  I niestety problem polegał na tym, że my jesteśmy niewidomi,  a on nie mógł mówić…

M.Ch.: Oczywiście, zawsze można się jakoś porozumiewać, my na początku porozumiewaliśmy się głównie przez maile…  ale niestety z czasem mieliśmy więcej problemów komunikacyjnych i to utrudniało nam pracę w dużym stopniu… .

A.M.: Dlatego trzeba pamiętać, że jesteśmy organizacją, że musimy być wydajni w naszej pracy…  .

E.R.: Dobrze jest wcześniej poznać różne rodzaje niepełnosprawności i ich specyfikę?

A. M.: To znaczy…  w momencie, jak zatrudniliśmy tamtą osobę, ona też nie miała pomysłu, jak w takiej sytuacji będzie nam się najlepiej komunikować, jak moglibyśmy rozwiązać tę sytuację. On oczekiwał od nas, że to my znajdziemy rozwiązanie.  Wydaje mi się, że organizacja czy jakiś inny pracodawca… jemu nie będzie się chciało szukać sposobu jak z taką osobą można by się porozumieć. Dlatego bardzo ważne jest, aby to pracownik, niepełnosprawny kandydat, przyszedł już z konkretną ofertą i udowodnił, że sobie poradzi. Wiadomo, że na rozmowie kwalifikacyjnej jest mało czasu ale…

M.Ch.: Przykład w przypadku osoby słabo widzącej…  może ona przyjść z lupą i pokazać: „ja sobie tak i tak radzę”. Trzeba mieć pomysł na to, jak ja ze swoją niepełnosprawnością sobie poradzę i przedstawić go  danemu pracodawcy .

E.R.: No dobrze… to przejdźmy dalej: zespół.  Czy trzeba przygotować zespół na pojawienie się niepełnosprawnego pracownika? Jeśli tak to… jak to zrobić dobrze?

A.M.: Wydaje mi się, że warto skonsultować się z zespołem zanim zdecydujemy się na zatrudnienie . Osoba niepełnosprawna, która wejdzie do zespołu, który jej nie akceptuje, nie będzie się czuła w nim dobrze i  może gorzej przez to pracować.  Trzeba przedstawić zespołowi realne plusy i minusy zatrudnienia ON.

E.R.: A co z formalnymi aspektami ? Na szkoleniu NGO bez barier pojawiło się wiele obaw właśnie związanych z kwestiami formalnymi. Na przykład SOD (System Obsługi Dofinansowania) wydaje się wielu organizacją straszną? Jakie są wasze doświadczenia?

M.Ch: My osobiście SOD-em się nie zajmujemy, robi to nasza księgowa. Ale od niej wiemy, że to nie jest nic skomplikowanego, że to jest do przełknięcia, a ona radzi sobie z nim bez problemów.

A.M.: Wiadomo, że trzeba się wykazać w każdej sytuacji. To znaczy PFRON jest instytucją bardzo skrupulatną w tej kwestii i bardzo formalną. Trzeba po prostu robić wszystko na czas i trzymać rękę na pulsie. Później to już jest tylko rutyna…

E.R.: Czyli to jest kwestia nabycia doświadczenia…

M.Ch.: Tak. Poza tym, jeśli jest księgowa, a na ogół w organizacji jest, to ona sobie z SOD- em bez problemu poradzi.

A.M.: Można także konsultować się z pracownikami PFRON- u, jeśli jest taka potrzeba. Jeśli czegoś nie jesteśmy pewni … warto po prostu udać się do swojego oddziału PFRON-u i tam się dopytać.

E.R.: Jakie standardy powinny spełniać organizacje bez barier, czyli organizacje otwarte i dostępne dla niepełnosprawnych pracowników, klientów, wolontariuszy?

M.Ch.: Przede wszystkim cały czas potrzebne jest przełamanie barier mentalnych…

E.R.: Czyli, żeby dojść do standardów potrzebna jest najpierw zmiana sposóbu myślenia?

M.Ch.: Trzeba otworzyć się na inność.  Spełnianie standardów technicznych to jest już mała rzecz później…

A.M.: Poza tym, wszystkie kwestie związane z dostosowaniem np. biura do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo… to tak naprawdę jest kwestia pieniędzy. Pieniądze na dostosowanie też można zdobyć.

E.R.: To jeszcze kończąc chciałabym Was poprosić o wskazówki dla organizacji, które chciałyby mieć pewność, że ich siedziby są przyjazne dla osób niewidomych i słabo widzących?

A.M.: Jeśli chodzi o uniwersalne zasady, to dla osób słabo widzących niech to będą większe cyfry, kontrasty barw ciemnych z jasnymi. Dbając o bezpieczeństwo warto krawędzie schodów oznaczyć jakimś kontrastowym kolorem. Co więcej, można umieścić ciemniejszą klamkę na jasnych drzwiach. Trzeba pamiętać, że są różne stopnie słabowidzenia …

M.Ch.: … ale lepiej zawsze kierować się zasadą, że lepsze większe niż mniejsze. Dla osób niewidomych, super byłyby brajlowskie oznaczenia… ale  można się też bez nich obejść stosując np. na drzwiach ustalone przez nas znaki, oznaczenia. One muszą być tylko wypukłe, żeby osoba niewidoma mogła je dotknąć.

E.R.: A co ze stronami internetowymi?

A.M.: Ogólnie nie potrzeba specjalnych ustawień, ważna jest przede wszystkim czcionka. Tu najlepsza jest Verdana i Arial. Znów fajnie jak są kontrastowe kolory…  to bardziej dla osób słabo widzących.

M.Ch.: Dobrze też jest zamiast dokumentów w PDF-ie zamieszczać dokumenty w Wordzie… .

E.R.: To ciekawe, rzeczywiście często to nie ma dużego znaczenia czy zamieścimy  dany dokument na naszej stronie w Wordzie czy PDF-ie… .

M.Ch. : Z Worda łatwiej się nam je czyta. Inaczej to musimy za pomocą specjalnego programu zamieniać  dokument na Worda, często wtedy przestawiają się jakieś znaki…

E.R.: Dziękuję Wam bardzo za spotkanie i rozmowę. Była bardzo pouczająca.

A.M. i M.Ch.: My również dziękujemy.

Standardy Organizacji bez barier

W czwartek 10 września w godzinach 10.00 - 13.00 w kawiarni Tarabuk odbyło się spotkanie na temat standardów organizacji bez barier, czyli organizacji dostępnych i otwartych na  klientów, beneficjentów, pracowników i wolontariuszy z niepełnosprawnością. Jako ekspertki w spotkaniu udział wzięły Agnieszka Żychalak oraz Klaudia Rukszan na co dzień pracujące w Fundacji TUS, podczas spotkania oprócz dyskusji o organizacjach bez barier, próbowaliśmy wspólnie zdefiniować standardy działania takich organizacji. Rozmawialiśmy również o korzyściach i trudnościach związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Więcej na ten temat poniżej:

W drodze do standardów NGO bez barier

Jaki powinien być pierwszy krok do przystosowania organizacji do potrzeb osób niepełnosprawnych, jaki drugi krok, trzeci… . Przede wszystkim trzeba dobrze ocenić sytuację, tzn. dokonać diagnozy naszej organizacji, jej stanu na dziś i możliwości ewentualnych potrzebnych zmian, jednak nie wymagających wielkiej rewolucji. Tworzenie organizacji bez barier powinno bardziej być nastawione na realne, szybkie efekty niż na idealny plan przeobrażenia, możliwy do zrealizowania dopiero kiedyś, w odległej przyszłości. Po dokonaniu diagnozy dostępności naszej organizacji do potrzeb osób niepełnosprawnych, warto zapoznać się z różnymi rodzajami niepełnosprawności, ich specyfiką i potrzebami, aby zaplanować dobrze stanowisko i warunki pracy jakie możemy zaproponować chętnej do współpracy z nami osobie niepełnosprawnej. Umawiając się na rozmowę kwalifikacyjną dobrze jest spytać się danego kandydata o jego typ niepełnosprawność, ponieważ, jeśli np. siedziba naszej organizacji mieści się na 5 piętrze w starej kamienicy bez windy to osoba z niepełnosprawnością ruchową nie będzie wstanie pojawić się na rozmowie. W takiej sytuacji możemy zawsze umówić się na spotkanie w dostępnym miejscu i rozważyć zatrudnienie zdalne.100% dostępności może być osiągnięte wtedy, gdy oprócz spełnienia odpowiednich standardów, dopytamy się jeszcze naszych niepełnosprawnych klientów i pracowników co jeszcze wg nich powinnyśmy zrobić, zmienić, żeby nasza organizacja była dla nich w pełni dostępna.

 

Rozmawialiśmy również o korzyściach i trudnościach związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Już na samym początku spotkania padło podstawowe pytanie o to, od czego zacząć jeśli chcemy zatrudnić niepełnosprawnego pracownika w naszej organizacji?

Trzeba pamiętać, żeby przemyśleć i zaplanować dobrze następujące elementy: sposób rekrutacji, pierwszy dzień pracy, czyli wprowadzanie nowego pracownika w jego przyszłe obowiązki, przygotowanie stanowiska pracy oraz jego otoczenia stosownie do potrzeb i rodzaju niepełnosprawności oraz przygotować zespół na pojawienie się nowego pracownika z daną niepełnosprawnością. Na rozmowie kwalifikacyjnej warto pamiętać, że nie mamy prawa pytać o to czy dany kandydat jest niepełnosprawny (jeśli sam nie udzielił nam takiej informacji). Należy również dokładnie przedstawić warunki pracy. Jeśli zatrudnimy nową osobę to warto ponownie po miesiącu sprawdzić czy  potrzebne są jakieś zmiany, aby dane stanowisko pracy było w pełni dostępne oraz czy współpraca z resztą zespołu przebiega dobrze.

Problemy.

Największa trudność pojawić się może na samym początku: często zdarza się, że osoby niepełnosprawne szukają ogłoszeń bezpośrednio do nich skierowanych. Bardzo ważne jest więc przygotowanie dobrego ogłoszenia. Dobrze jest zaznaczyć, że naszą ofertę kierujemy również do osób niepełnosprawnych- to przykuję ich uwagę i zachęci do aplikowania na nasze ogłoszenie. Kolejna kwestia: gdzie najlepiej zamieszczać nasze ogłoszenia?. Oczywiście im szerzej tym lepiej, a najlepiej umieścić nasze ogłoszenie w bezpłatnych gazetach typu Metro czy Oferta, które są  łatwo dostępne, a także w dodatkach lokalnych do dzienników. Przede wszystkim namawiamy do skorzystania z usług organizacji pozarządowych prowadzących biura karier dla osób niepełnosprawnych.

 

 

Jeśli chodzi o standardy to w dyskusji pojawiły się następujące głosy i propozycje:

 

Standardem powinna być ewaluacja sytuacji po zatrudnieniu, najlepiej po pierwszym miesiącu pracy.

 

Savoir- vivre wobec osób niepełnosprawnych warto znać, ale i tak najlepiej pewne kwestie wyjaśnić z samym pracownikiem.  W sytuacji kiedy nie wiemy jak powinniśmy się zachować, najlepiej jest zdać się na spontaniczność i naturalność.

Standardem dostępności miejsca pracy dla osób niewidomych jest np. oznaczenie różnych miejsc np. toalet, drzwi wyjściowych itp. brajlem lub po prostu jakimś umówionym znakiem. W przypadku osób niedowidzących, najlepiej jest dostosować miejsce pracy indywidualnie do potrzeb danej osoby, szczególnie ważny jest dobór odpowiedniego oświetlenia oraz uzyskanie kontrastowej kolorystyki w pomieszczeniu. Warto pamiętać o tym standardzie planując np. remont w naszej siedzibie. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy nasze kolory są wystarczająco kontrastowe, dobrze skonsultować wybór z osobą niedowidzącą.

 

Strony internetowe. Standard: strona naszej organizacji jest dostępna dla osób niewidomych i niedowidzących. Wystarczy ustawić specjalne parametry, żeby osoby niewidome mogły korzystać ze strony internetowej za pomocą tzw. Gadacza. Aby uzyskać pomoc w tej sprawie najlepiej skontaktować się z informatykami Polskiego Związku Niewidomych bądź znanymi nam osobami korzystającymi z takiego oprogramowania.opisujmy zamieszczane na nich zdjęcia i grafikę, wtedy osoby niewidome zamiast komunikatu: „ „grafika” otrzymają bardziej treściwy przekaz. Inna ważna kwestia -, tworząc materiał na nasze strony internetowe

 

Decydując się pierwszy raz na zatrudnienie pracownika niepełnosprawnego i obawiając się trochę nowej sytuacji, warto zacząć od stażu bądź wolontariatu.

Co jeszcze może zrobić organizacja, żeby być bardziej dostępną dla osób niepełnosprawnych?

Organizacje mogą postarać się np. o dodatkowe miejsce parkingowe, które będzie służyć zarówno niepełnosprawnym pracownikom, ale również klientom. Szukając miejsca na nową siedzibę warto wziąć pod uwagę, że specjalistyczny transport przewożący osoby niepełnosprawne ruchowo potrzebuje więcej „kopert”, aby swobodnie zaparkować i bezpiecznie wysadzić pasażerów.

Artykuł powstał dzięki wsparciu merytorycznemu ekspertek: Agnieszki Żychalak i Klaudii Rukszan z Fundacji TUS.

 

Więcej na temat szczegółowych informacji o warunkach zatrudnienia osób niepełnosprawnych można znaleźć w materiałach ze szkolenia „NGO bez barier” pobierz tutaj. Polecamy  również „Praktyczny poradnik savoir-vivre wobec osób niepełnosprawnych” i zachęcamy do sprawdzenia innych pozycji w serwisie www.ngobezbarier.ofop.eu

 

W czwartek 10 września w godzinach 10.00 - 13.00 w kawiarni Tarabuk odbyło się spotkanie na temat standardów organizacji bez barier, czyli organizacji dostępnych i otwartych na  klientów, beneficjentów, pracowników i wolontariuszy z niepełnosprawnością. Jako ekspertki w spotkaniu udział wzięły Agnieszka Żychalak oraz Klaudia Rukszan na co dzień pracujące w Fundacji TUS, podczas spotkania oprócz dyskusji o organizacjach bez barier, próbowaliśmy wspólnie zdefiniować standardy działania takich organizacji. Rozmawialiśmy również o korzyściach i trudnościach związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Więcej na ten temat poniżej:

W drodze do standardów NGO bez barier

Jaki powinien być pierwszy krok do przystosowania organizacji do potrzeb osób niepełnosprawnych, jaki drugi krok, trzeci… . Przede wszystkim trzeba dobrze ocenić sytuację, tzn. dokonać diagnozy naszej organizacji, jej stanu na dziś i możliwości ewentualnych potrzebnych zmian, jednak nie wymagających wielkiej rewolucji. Tworzenie organizacji bez barier powinno bardziej być nastawione na realne, szybkie efekty niż na idealny plan przeobrażenia, możliwy do zrealizowania dopiero kiedyś, w odległej przyszłości. Po dokonaniu diagnozy dostępności naszej organizacji do potrzeb osób niepełnosprawnych, warto zapoznać się z różnymi rodzajami niepełnosprawności, ich specyfiką i potrzebami, aby zaplanować dobrze stanowisko i warunki pracy jakie możemy zaproponować chętnej do współpracy z nami osobie niepełnosprawnej. Umawiając się na rozmowę kwalifikacyjną dobrze jest spytać się danego kandydata o jego typ niepełnosprawność, ponieważ, jeśli np. siedziba naszej organizacji mieści się na 5 piętrze w starej kamienicy bez windy to osoba z niepełnosprawnością ruchową nie będzie wstanie pojawić się na rozmowie. W takiej sytuacji możemy zawsze umówić się na spotkanie w dostępnym miejscu i rozważyć zatrudnienie zdalne.100% dostępności może być osiągnięte wtedy, gdy oprócz spełnienia odpowiednich standardów, dopytamy się jeszcze naszych niepełnosprawnych klientów i pracowników co jeszcze wg nich powinnyśmy zrobić, zmienić, żeby nasza organizacja była dla nich w pełni dostępna.

 

Rozmawialiśmy również o korzyściach i trudnościach związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Już na samym początku spotkania padło podstawowe pytanie o to, od czego zacząć jeśli chcemy zatrudnić niepełnosprawnego pracownika w naszej organizacji?

Trzeba pamiętać, żeby przemyśleć i zaplanować dobrze następujące elementy: sposób rekrutacji, pierwszy dzień pracy, czyli wprowadzanie nowego pracownika w jego przyszłe obowiązki, przygotowanie stanowiska pracy oraz jego otoczenia stosownie do potrzeb i rodzaju niepełnosprawności oraz przygotować zespół na pojawienie się nowego pracownika z daną niepełnosprawnością. Na rozmowie kwalifikacyjnej warto pamiętać, że nie mamy prawa pytać o to czy dany kandydat jest niepełnosprawny (jeśli sam nie udzielił nam takiej informacji). Należy również dokładnie przedstawić warunki pracy. Jeśli zatrudnimy nową osobę to warto ponownie po miesiącu sprawdzić czy  potrzebne są jakieś zmiany, aby dane stanowisko pracy było w pełni dostępne oraz czy współpraca z resztą zespołu przebiega dobrze.

Problemy.

Największa trudność pojawić się może na samym początku: często zdarza się, że osoby niepełnosprawne szukają ogłoszeń bezpośrednio do nich skierowanych. Bardzo ważne jest więc przygotowanie dobrego ogłoszenia. Dobrze jest zaznaczyć, że naszą ofertę kierujemy również do osób niepełnosprawnych- to przykuję ich uwagę i zachęci do aplikowania na nasze ogłoszenie. Kolejna kwestia: gdzie najlepiej zamieszczać nasze ogłoszenia?. Oczywiście im szerzej tym lepiej, a najlepiej umieścić nasze ogłoszenie w bezpłatnych gazetach typu Metro czy Oferta, które są  łatwo dostępne, a także w dodatkach lokalnych do dzienników. Przede wszystkim namawiamy do skorzystania z usług organizacji pozarządowych prowadzących biura karier dla osób niepełnosprawnych.

 

 

Jeśli chodzi o standardy to w dyskusji pojawiły się następujące głosy i propozycje:

 

Standardem powinna być ewaluacja sytuacji po zatrudnieniu, najlepiej po pierwszym miesiącu pracy.

 

Savoir- vivre wobec osób niepełnosprawnych warto znać, ale i tak najlepiej pewne kwestie wyjaśnić z samym pracownikiem.  W sytuacji kiedy nie wiemy jak powinniśmy się zachować, najlepiej jest zdać się na spontaniczność i naturalność.

Standardem dostępności miejsca pracy dla osób niewidomych jest np. oznaczenie różnych miejsc np. toalet, drzwi wyjściowych itp. brajlem lub po prostu jakimś umówionym znakiem. W przypadku osób niedowidzących, najlepiej jest dostosować miejsce pracy indywidualnie do potrzeb danej osoby, szczególnie ważny jest dobór odpowiedniego oświetlenia oraz uzyskanie kontrastowej kolorystyki w pomieszczeniu. Warto pamiętać o tym standardzie planując np. remont w naszej siedzibie. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy nasze kolory są wystarczająco kontrastowe, dobrze skonsultować wybór z osobą niedowidzącą.

 

Strony internetowe. Standard: strona naszej organizacji jest dostępna dla osób niewidomych i niedowidzących. Wystarczy ustawić specjalne parametry, żeby osoby niewidome mogły korzystać ze strony internetowej za pomocą tzw. Gadacza. Aby uzyskać pomoc w tej sprawie najlepiej skontaktować się z informatykami Polskiego Związku Niewidomych bądź znanymi nam osobami korzystającymi z takiego oprogramowania.opisujmy zamieszczane na nich zdjęcia i grafikę, wtedy osoby niewidome zamiast komunikatu: „ „grafika” otrzymają bardziej treściwy przekaz. Inna ważna kwestia -, tworząc materiał na nasze strony internetowe

 

Decydując się pierwszy raz na zatrudnienie pracownika niepełnosprawnego i obawiając się trochę nowej sytuacji, warto zacząć od stażu bądź wolontariatu.

 

 

Co jeszcze może zrobić organizacja, żeby być bardziej dostępną dla osób niepełnosprawnych?

Organizacje mogą postarać się np. o dodatkowe miejsce parkingowe, które będzie służyć zarówno niepełnosprawnym pracownikom, ale również klientom. Szukając miejsca na nową siedzibę warto wziąć pod uwagę, że specjalistyczny transport przewożący osoby niepełnosprawne ruchowo potrzebuje więcej „kopert”, aby swobodnie zaparkować i bezpiecznie wysadzić pasażerów.

 

Artykuł powstał dzięki wsparciu merytorycznemu ekspertek: Agnieszki Żychalak i Klaudii Rukszan z Fundacji TUS

 

Więcej na temat szczegółowych informacji o warunkach zatrudnienia osób niepełnosprawnych można znaleźć w materiałach ze szkolenia „NGO bez barier” pobierz tutaj. Polecamy  również „Praktyczny poradnik savoir-vivre wobec osób niepełnosprawnych” i zachęcamy do sprawdzenia innych pozycji w serwisie www.ngobezbarier.ofop.eu

********************************

W dniach 29 czerwca- 1 lipca 2009 r. w Centrum Konferencyjno- Szkoleniowym Platon odbyło się szkolenie z cyklu standardy w organizacjach pozarządowych pt. „NGO bez barier”.Szkolenie organizowane było w partnerstwie z Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego oraz Stowarzyszeniem Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. Szkolenie miało na celu promocję standardów zatrudnienia osób niepełnosprawnych w organizacjach pozarządowych oraz wykreowania wzorca organizacji dostępnych i otwartych na osoby niepełnosprawne nie tylko jako klientów i beneficjentów ale przede wszystkim pracowników.

Program szkolenia podzielony był na trzy bloki tematyczne a uczestnicy pracowali równolegle w dwóch szesnastoosobowych grupach warsztatowych. Pierwszy blok „Przełamywanie barier”- zawierał zagadnienia dotyczące kwestii m.in. związanych z  funkcjonowaniem stereotypów na temat niepełnosprawności, barier w zatrudnianiu pracowników z niepełnosprawnością w organizacji, prowadzony był przez trenerki, na co dzień pracujące w Fundacji Pomocy Matematykom i Informatykom Niepełnosprawnym Ruchowo: Annę Górę, Barbarę Kondraciuk, Łucję Kornaszewską oraz Agatę Spałę. Blok drugi „Osoba niepełnosprawna w NGO” prowadzony był przez trenerki z Fundacji TUS: Agnieszkę Żychalak oraz Klaudię Rukszan. Ta część szkolenia poświęcona była kwestiom formalnym związanym z zatrudnianiem pracowników z niepełnosprawnością tj.: prawnych aspektów i źródeł finansowania zatrudniania osób niepełnosprawnych, orzecznictwa, uprawnień pracowników z niepełnosprawnością, standardów zarządzania pracownikami w organizacji , rekrutacji osób niepełnosprawnych. W trzecim bloku- „Zatrudniamy”, uczestnicy tworzyli indywidualny plan działania dostosowujący ich organizacje do potrzeb osób niepełnosprawnych.

P1020930

Drugiego dnia szkolenia (30 czerwca 2009) wieczorem odbył się Happening „NGO BEZ BARIER”, który składał się z dwóch części, najpierw pokazane zostały: „Borykając się z krawędziami” video Pameli Wells amerykańskiej artystki, od roku mieszkającej w Warszawie , ”Któż n nas nie lubi być potrzebny?” przygotowany przez Polski Związek Niewidomych oraz video „NGO bez barier” przygotowane przez Daniela Przygodę. Następnie „Performeria” - młoda, warszawska grupa artystyczna zaprezentowała performance AKTYWNI – którego tematem przewodnim był międzynarodowy znak "niepełnosprawności” .W trakcie 20 minutowej akcji, dzięki wspólnym działaniom performerów i uczestników happeningu międzynarodowy znak „niepełnosprawności” zyskał zupełnie nowy wyraz.

IMG_9653-59

 

 

W drugiej części Happeningu miała miejsce dyskusja na temat aktywności osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze oraz tego, jakie jest NGO bez barier, dyskusję prowadził Michał Tragarz z Centrum Edukacji Obywatelskiej.

 

IMG_9745-1002

W szkoleniu udział wzięli przedstawiciele organizacji pozarządowych z całej Polski, obie grupy warsztatowe pracowały bardzo aktywnie i choć program szkolenia był napięty i intensywny, nie zabrakło okazji na integrację, wspólne rozmowy  i wymianę doświadczeń.

 

Serdecznie zachęcamy wszystkich uczestników szkolenia do przesyłania na adres email [email protected] informacji o swoich praktykach zatrudniania pracowników z niepełnosprawnością. Informacje te będą umieszczane na naszej stronie internetowej w zakładce NGO bez barier. Chcielibyśmy pokazując dobre przykłady zatrudniania osób niepełnosprawnych dalej promować wzorzec NGO bez barier, czyli organizacji dostępnej i otwartej na zatrudnianie osób niepełnosprawnych.

Wszystkich zainteresowanych tematem zatrudnienia osób niepełnosprawnych zapraszamy do zapoznania się z materiałami szkoleniowymi tutaj.

Polecamy również "Praktyczny poradnik savoir-vivre wobec osób niepełnosprawnych".

**************************************

Happening NGO bez barier

Na ile polskie ngosy są dostępne i otwarte dla osób niepełnosprawnych? Jakie bariery czekają na osoby niepełnosprawne chcące pracować w organizacjach pozarządowych? Z jakimi trudnościami mogą spotkać się organizacje, które chciałyby mieć w swoim zespole pracownika niepełnosprawnego? Są w ogóle jakieś trudności czy może tylko stereotypy? HAPPENING NGO BEZ BARIER to działanie odbywające się ramach szkolenia „NGO bez barier. Standardy w organizacjach pozarządowych”, które  ma dostarczyć organizacjom potrzebnej wiedzy o tym jak zatrudniać osoby niepełnosprawne oraz przede wszystkim kreować wzorzec ngosów otwartych na klientów, beneficjentów i pracowników z niepełnosprawnością. Szkolenie oraz happening realizowane są przez Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych w partnerstwie z  Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego oraz Stowarzyszeniem Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.

 

CO TO?

Happening NGO BEZ BARIER to spotkanie ludzi zainteresowanych promocją aktywności osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Happening będzie składał się z dwóch części, najpierw zapraszamy do odpowiednio zaadaptowanego miejsca spotkania, gdzie poprzez video instalacje oraz performance, chcemy stworzyć wyjątkową przestrzeń , która swoim oddziaływaniem wprowadzi uczestników spotkania do drugiej część happeningu, którą będzie dyskusja na temat aktywności osób niepełnosprawnych w trzecim sektorze. Rozmawiając o barierach i stereotypach związanych z tą aktywnością oraz spróbujemy wspólnie odpowiedzieć na pytanie jakie jest NGO bez barier.

DLA KOGO?

Do udziału w happeningu zaproszone zostały osoby niepełnosprawne i pełnosprawne działające w sektorze pozarządowym na rzecz aktywności osób niepełnosprawnych oraz media pozarządowe i internetowe.

KIEDY I GDZIE?

Happening odbędzie się w dniu 30 czerwca 2009 o godz. 19.30 w Centrum Konferencyjno- szkoleniowym Platon przy ul. Skalnicowej 21 w Warszawie.

DLACZEGO WARTO WZIĄĆ UDZIAŁ?

Choć mówi się dużo o konieczności promocji aktywności osób niepełnosprawnych, cały czas jednak chociażby obserwując polskie ulice, urzędy czy właśnie ngosy liczba osób z niepełnosprawnością aktywnych zawodowo jest daleka od ideału, również dane statystyczne pochodzące z ostatniego spisu powszechnego z 2002 roku mówiące, że w Polsce jest 5,5 mln osób niepełnosprawnych, z tego osób aktywnych zawodowo jest 733 osób, skłaniają do tego, aby mówić o aktywności osób niepełnosprawnych jeszcze więcej. Spotkajmy się, więc 30 czerwca podczas Happeningu NGO bez barier , rozmawiając przełamiemy kolejne bariery. Tutaj zaproszenie.

Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe. Uczestnikami CS Forum byli przedstawiciele trzeciego sektora, mediów i polityki oraz środowiska naukowego, razem ponad 300 osób.